niedziela, 25 stycznia 2015
ZAWIESZAM
Zawieszam nie ma czytelników i weny . Jeszcze tu wrócę :****** Jak znajdę pomysł na to opowiadanie :) A tu link do nowego bloga http://pilkatocoswiecej-bvb.blogspot.com/
piątek, 23 stycznia 2015
5.
Pojechałam do domu taksówką poszłam do swojego pokoju wyjęłam z walizki pamiętnik i znów zaczęłam czytać ostatni wpis
15 lipca 2003
Dzisiaj wyjeżdżam z mamą do Polski boję się niby znam ten język ale nim strasznie kaleczę jadę do babci ale ja nie chcę muszę zostawić tatę i Sergia najlepszego przyjaciela jutro wyjeżdżam pożegnać moją słoneczną Barcelonę zostawić wszystko i zacząć od nowa życie.
Music
Miałam w tedy nie całe 11 lat i postanowiłam że już na stałe zamieszkam w Barcelonie wzięłam i napisałam :
5 sierpnia 2014
Dziś był najgorszy dzień w moim życiu poszłam do domu tam zastał kolegę/asystenta mojej mamy wpuściłam go było on może 5 lat starszy moja mama strasznie go lubiła był on najlepszym jej przyjacielem był to błąd weszliśmy zapytałam go czy chce coś do picia a on mi odpowiedział że mnie ja uznałam że tego nie usłyszałam usiadłam na kanapie a on zaczął się do mnie dobierać było coraz gorzej rzucił mnie na łóżko gdy próbował krzyczeć dostałam w policzek robił co chciał nie przejmował się tym że płaczę a chyba go to jeszcze bardziej podniecało a gdy wszedł we mnie poczułam straszny ból później wyszedł załatwiając mnie samą .Mówiąc ze mam nikomu nie mówić bo pożałuje.
Wzięłam żyletkę i nacięłam na biodrze 2 kreski poczułam ulgę wytarłam krew i poszłam się wykapać
W tym samym czasie na stadionie :
Piłkarze dalej ćwiczyli wymieniając spostrzeżenia na temat dziewczyny która wtargnęła na początku treningu.
-*-
Siedziałam w pokoju na kolanach miałam laptopa weszłam na Facebook'a pisałam z kolegami z szkoły usłyszałam na dole że tato wrócił zamknęłam laptopa i udałam się na dół.
-hej tato już wróciłeś ,
-tak tak co cię tu sprowadza-zapytał tato siadając na kanapie
-bo wiesz ja chciałam bym tu zamieszkać.
-czemu coś się stało w Polsce że teraz chcesz się wprowadzić do Barcelony-zapytał, przecież nie powiem mu całej prawdy bo mi nie uwierzy
-nie nic ale chciałam by być bliżej ciebie mama też będzie- się cieszyć
- na pewno- dodał z nutka roni w głosie
_________________________________________________________________________________
Mamy kolejny rozdział Założyłam nowego bloga o bvb macie link http://pilkatocoswiecej-bvb.blogspot.com/ jutro pojawi się Prolog lub jeszcze dzisiaj jak zdarzę
15 lipca 2003
Dzisiaj wyjeżdżam z mamą do Polski boję się niby znam ten język ale nim strasznie kaleczę jadę do babci ale ja nie chcę muszę zostawić tatę i Sergia najlepszego przyjaciela jutro wyjeżdżam pożegnać moją słoneczną Barcelonę zostawić wszystko i zacząć od nowa życie.
Music
Miałam w tedy nie całe 11 lat i postanowiłam że już na stałe zamieszkam w Barcelonie wzięłam i napisałam :
5 sierpnia 2014
Dziś był najgorszy dzień w moim życiu poszłam do domu tam zastał kolegę/asystenta mojej mamy wpuściłam go było on może 5 lat starszy moja mama strasznie go lubiła był on najlepszym jej przyjacielem był to błąd weszliśmy zapytałam go czy chce coś do picia a on mi odpowiedział że mnie ja uznałam że tego nie usłyszałam usiadłam na kanapie a on zaczął się do mnie dobierać było coraz gorzej rzucił mnie na łóżko gdy próbował krzyczeć dostałam w policzek robił co chciał nie przejmował się tym że płaczę a chyba go to jeszcze bardziej podniecało a gdy wszedł we mnie poczułam straszny ból później wyszedł załatwiając mnie samą .Mówiąc ze mam nikomu nie mówić bo pożałuje.
Wzięłam żyletkę i nacięłam na biodrze 2 kreski poczułam ulgę wytarłam krew i poszłam się wykapać
W tym samym czasie na stadionie :
Piłkarze dalej ćwiczyli wymieniając spostrzeżenia na temat dziewczyny która wtargnęła na początku treningu.
-*-
Siedziałam w pokoju na kolanach miałam laptopa weszłam na Facebook'a pisałam z kolegami z szkoły usłyszałam na dole że tato wrócił zamknęłam laptopa i udałam się na dół.
-hej tato już wróciłeś ,
-tak tak co cię tu sprowadza-zapytał tato siadając na kanapie
-bo wiesz ja chciałam bym tu zamieszkać.
-czemu coś się stało w Polsce że teraz chcesz się wprowadzić do Barcelony-zapytał, przecież nie powiem mu całej prawdy bo mi nie uwierzy
-nie nic ale chciałam by być bliżej ciebie mama też będzie- się cieszyć
- na pewno- dodał z nutka roni w głosie
_________________________________________________________________________________
Mamy kolejny rozdział Założyłam nowego bloga o bvb macie link http://pilkatocoswiecej-bvb.blogspot.com/ jutro pojawi się Prolog lub jeszcze dzisiaj jak zdarzę
niedziela, 11 stycznia 2015
4.Tato ratuj mnie
Zobaczyłam mojego ojca ze zgrają fotoreporterów czy oni zawsze muszą za nim chodzić to się robi męczące.Wysłałam do taty SMS
Będę czekać w aucie nie chcę być jutro na okładkach. Kocham cię :**
Po 10 minutach tato przyszedł zapytałam go
-czemu tak długo ?
-Musiałem się ich pozbyć , przepraszam cię wiem że nie lubisz jak oni chodzą za mną ale taka praca.
-Nic nie szkodzi to nie twoja winna kiedy wracasz do Barcelony ?
-Za Dwa dni ale nie pamiętaj że zawsze na mnie możesz liczyć i możesz przyjechać w każdej chwili lub zdzwonić o każdej porze.
-Kocham Cię dziękuje tato-Pocałowałem go w policzek po 10 minutach byliśmy w domu poszłam na górę do łazienki wzięłam szybki prysznic przebrałam się i poszłam usiadłam koło taty który oglądał mecz Dortmund-Atletico oglądałam z tatem gdy przyszedł mi SMS od Tomka
Hej Magda masz ochotę iść z nami na miasto :DD
** Chętnie gdzie będziecie czekać? :D
Czekamy pod twoim domem:D Spiesz się !!:)
Wstałam powiedziałam że wychodzę poszłam pod dom przywitałam się z chłopakami i kierowali się na boisko jak zwykle pewnie będą tam dziewczyny , ale ich nie było o co tu chodzi ?
-Chłopcy czemu jesteśmy sami ?
-Bo chcieliśmy Ci podziękować za to że zawsze nas wspierałaś nigdy nie zostawiłaś z nas problemem a to jest nasz prezent ślicznie zapakowany w świnkę. A w serduszku nasze zdjęcie popłakałam się ze szczęścia że mam takich przyjaciół.
-Śliczny jest nie musieliście
-Ej mała nie płacz :P
-Dobrze co teraz robimy ?
-Gramy i ty z nami też.- zgodziłam się chłopcy byli pod wrażeniem że tak dobrze umiem grać ale co ja codziennie chodziłam na boisko i nikt o tym nie wiedział. Później odprowadzili mnie do domu mama oglądała z tatem jakiś film więc postanowiłam im nie przeszkadzać poszłam pod prysznic i szybko zasnęłam.
*-*
Trzy dni później:
Tato wczoraj pojechał do Barcelony wracałam właśnie z boiska pod domem stał kolega z pracy mojej mamy wpuściłam go ale nie spodziewałam co się stanie. O tym wszystkim postanowiłam zapomnieć i wyjechać na stałe. Wyjęłam walizkę spakowałam wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy spod łóżka wyciągnęłam pamiętnik schowałam go w walizce , zadzwoniłam po taksówkę pobiegłam do łazienki przebrałam się właśnie podjechała taksówka na lodówce zostawiłam na lodówce karteczkę
Jestem u taty Magda:**
Wyszłam z domu wsiadłam do taksówki pojechałam na lotnisko trafiłam w ostatnie chwili kupiłam bilet i udałam się do samolotu.Podróż trwałą niecałe 2 godzin wyszłam z lotniska od razu złapałam taksówkę którą pojechałam na Camp Nou ale tam dopiero się zaczęły problemy. Ochroniarz nie chciał mnie wpuścić
-Chcę rozmawiać z pana przełożonym ja poczekam
-No dobrze niech pani tu poczeka za chwilę przyjdę
-Ta jasne uwierz koleś bo poczekam- powiedziałam pod nosem gdy go już nie widziałam chwyciłam swoją walizkę i udałam się na murawę gdzie chłopaki mają teraz trening ale jak zwykle Magda musi mieć pech ten ochroniarz mnie zobaczył zaczęłam biec no w szpilkach ładnie Nowak jak się nie wywalisz to będzie cud wbiegłam na murawę wszystkie oczy na mnie.
- Magda !!
-Tato ratuj mnie
-Ale on mnie nie chciał wpuścić to inaczej se poradziłam
-oj boże córciu - tato powiedział coś do tego ochroniarza a ten sobie poszedł.-Poznajcie moją córkę Magdę
-hej -Przywitałam się mina Alexisa była bezcenna. Tato dał mi klucze do domu a ja pojechałam taksówką
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Udało się napisać no nareszcie :P
Komentujcie to dalsza motywacja do pisania nawet z anonima:***
Będę czekać w aucie nie chcę być jutro na okładkach. Kocham cię :**
Po 10 minutach tato przyszedł zapytałam go
-czemu tak długo ?
-Musiałem się ich pozbyć , przepraszam cię wiem że nie lubisz jak oni chodzą za mną ale taka praca.
-Nic nie szkodzi to nie twoja winna kiedy wracasz do Barcelony ?
-Za Dwa dni ale nie pamiętaj że zawsze na mnie możesz liczyć i możesz przyjechać w każdej chwili lub zdzwonić o każdej porze.
-Kocham Cię dziękuje tato-Pocałowałem go w policzek po 10 minutach byliśmy w domu poszłam na górę do łazienki wzięłam szybki prysznic przebrałam się i poszłam usiadłam koło taty który oglądał mecz Dortmund-Atletico oglądałam z tatem gdy przyszedł mi SMS od Tomka
Hej Magda masz ochotę iść z nami na miasto :DD
** Chętnie gdzie będziecie czekać? :D
Czekamy pod twoim domem:D Spiesz się !!:)
Wstałam powiedziałam że wychodzę poszłam pod dom przywitałam się z chłopakami i kierowali się na boisko jak zwykle pewnie będą tam dziewczyny , ale ich nie było o co tu chodzi ?
-Chłopcy czemu jesteśmy sami ?
-Bo chcieliśmy Ci podziękować za to że zawsze nas wspierałaś nigdy nie zostawiłaś z nas problemem a to jest nasz prezent ślicznie zapakowany w świnkę. A w serduszku nasze zdjęcie popłakałam się ze szczęścia że mam takich przyjaciół.
-Śliczny jest nie musieliście
-Ej mała nie płacz :P
-Dobrze co teraz robimy ?
-Gramy i ty z nami też.- zgodziłam się chłopcy byli pod wrażeniem że tak dobrze umiem grać ale co ja codziennie chodziłam na boisko i nikt o tym nie wiedział. Później odprowadzili mnie do domu mama oglądała z tatem jakiś film więc postanowiłam im nie przeszkadzać poszłam pod prysznic i szybko zasnęłam.
*-*
Trzy dni później:
Tato wczoraj pojechał do Barcelony wracałam właśnie z boiska pod domem stał kolega z pracy mojej mamy wpuściłam go ale nie spodziewałam co się stanie. O tym wszystkim postanowiłam zapomnieć i wyjechać na stałe. Wyjęłam walizkę spakowałam wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy spod łóżka wyciągnęłam pamiętnik schowałam go w walizce , zadzwoniłam po taksówkę pobiegłam do łazienki przebrałam się właśnie podjechała taksówka na lodówce zostawiłam na lodówce karteczkę
Jestem u taty Magda:**
Wyszłam z domu wsiadłam do taksówki pojechałam na lotnisko trafiłam w ostatnie chwili kupiłam bilet i udałam się do samolotu.Podróż trwałą niecałe 2 godzin wyszłam z lotniska od razu złapałam taksówkę którą pojechałam na Camp Nou ale tam dopiero się zaczęły problemy. Ochroniarz nie chciał mnie wpuścić
-Chcę rozmawiać z pana przełożonym ja poczekam
-No dobrze niech pani tu poczeka za chwilę przyjdę
-Ta jasne uwierz koleś bo poczekam- powiedziałam pod nosem gdy go już nie widziałam chwyciłam swoją walizkę i udałam się na murawę gdzie chłopaki mają teraz trening ale jak zwykle Magda musi mieć pech ten ochroniarz mnie zobaczył zaczęłam biec no w szpilkach ładnie Nowak jak się nie wywalisz to będzie cud wbiegłam na murawę wszystkie oczy na mnie.
- Magda !!
-Tato ratuj mnie
-Ale on mnie nie chciał wpuścić to inaczej se poradziłam
-oj boże córciu - tato powiedział coś do tego ochroniarza a ten sobie poszedł.-Poznajcie moją córkę Magdę
-hej -Przywitałam się mina Alexisa była bezcenna. Tato dał mi klucze do domu a ja pojechałam taksówką
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Udało się napisać no nareszcie :P
Komentujcie to dalsza motywacja do pisania nawet z anonima:***
środa, 7 stycznia 2015
3.Czego dusza pragnie :***
Wybiegłam z hotelu biegłam po chwili siadłam na ławce i płakałam wtedy podszedł do mnie Busi.
-Ej mała co jest...?
-Nic zostaw mnie muszę pobyć sama , skąd wiedziałaś że tu jestem, co tu robisz ?
-Zawsze tu przychodziłaś gdy coś cię gryzło a ja tu chodzę bo wspominam stare czasy.-Sergio zawiózł mnie do jego domu i pokazał pokój od razu do niego poszłam wzięłam prysznic i usiadłam na łóżku rozpłakałam się jak małe dziecko. Po chwili przyszedł mi SMS od Olka
* Madzia przepraszam Cię to tak niechcący ja tak nigdy nie myślałem.
** Ha jasne z nami koniec!!!!
* Bardzo dobrze Julka Jest w tym lepsza i nie muszę na nią czekać -Wtedy nie wytrzymałam rzuciłam komórką , która poleciała prosto w wazon który rozpadł się na milion kawałków. Po chwili do pokoju wleciał Sergio gdy mnie zobaczył podszedł do mnie i przytulił , sięgnął po mój telefon i przeczytał wiadomość czułam jak zaciskają mu się pieści.
-Ja muszę jechać do domu- Powiedziałam przez płacz
-Po co zanocujesz u mnie
- Nie, wracam
-Czekaj odwiozę cię- Wstałam z łóżka i udałam się do holu gdzie ubrałam buty założyłam kurtkę i udałam się do auta usiadłam i czekałam na Sergio.Po chwili przyszedł odpalił. Jechaliśmy w ciszy dojechaliśmy na miejsce. Zapytałam go czy nie wejdzie ze mną zgodził się.
-Magda gdzieś ty się podziewała przecież zaraz wychodzimy.-Naskoczyła na mnie Julka
-Gdzie? i ty...-Przerwała mi ,a już miałam jej wszystko wygarnąć
-No jak to dzisiaj masz 17 lat trzeba świętować już dzwoniłam do Olka ale nie odbierał to po niego podjedziemy- Mówiła mówiła
-Teraz ty mnie posłuchaj pakuj swoje rzeczy i Spierdalaj z mojego życia nigdy więcej nie chcę cię widzieć ciebie i Olka ty myślałaś że to nie wyjdzie że spaliście razem przyznał mi się nie wiem jak mogłam się z tobą przyjaźnić jesteś totalną idiotka która kolegowała się ze mną tylko dla mojej kasy i temu że znałam piłkarzy a ty z nimi kręciłaś nienawidzę Cię za godzinę ma cię tu nie być i się tłumacz bo ja nie mam zamiaru Cię słuchać-Poszłam do pokoju a za mną wpadł Sergio z miną jak by zobaczył ducha
- No co się tak patrzysz jak byś zobaczył zjawę
-Nie wiem co oni zrobili z tobą przez tyle lat ale wyszłaś z tej sytuacji dobrze myślałam że będziesz ryczeć czy coś w tym stylu a ty go porostu olałaś.
-tak bo nie można patrzeć w tył tylko iść do przodu dziękuje-Przytuliłam się do niego a on odwzajemnił uścisk
-Ej mała to ty masz urodziny
-Tak a co ?
-Nic nic...
*-*
W ostatnie dni w Hiszpanii nic nie stało oprócz tego że dostałam prześliczną bransoletkę od Sergia z Apartu wiedziałam że on coś wymyśli. Kontaktu z Julką i Olkiem nie utrzymuje właśnie kierowałam się na odprawę usiadłam w samolocie założyłam słuchawki gdy ktoś się do mnie dosiadł zobaczyłam Tomka , ściągnęłam słuchawki.
-Czego dusza pragnie ??-Zapytałam
-A niczego tak przyszyłem pogadać-Odpowiedzia
-Nie umiesz kłamać
- Odpowiesz szczerze
-Jasne
- Ok. Czemu zerwałaś z Olkiem
-Chcesz prawdy ok twój kochany przyjaciel pieprzył się z moją najlepszą przyjaciółką Julką wybaczył być mu bo ja nie olewam go jak tylko mogę
-Madzia przepraszam ja nie wiedziałem co za skończony....Sukinsyn z niego...ja mu jeszcze dam
-Ej Tomek nic mu nie rób mi to zwisa.- Zaraz po tym zasnęłam obudziłam się około 30 minut przed wylądowaniem w samolocie. napisałam SMS do taty
Tato możesz po mnie wyjechać już za 30 minut będę w Warszawie !:***
*-*
Kierowałam się do wyjścia z lotniska gdy ujrzałam mojego ojca z ....
___________________________________________________________________________________
Przepraszam i jeszcze raz przepraszam ale nauka mam propozycje może ktoś chciałby ze mną pisać te opowiadanie taka małą propozycja. A ten rozdział pisałam ponad 2 tygodnie nie wiem czemu ale nie mogłam go napisać tak jakby wena odeszła spokojnie główna bohaterka jeszcze wróci do Barcelony :******
-Ej mała co jest...?
-Nic zostaw mnie muszę pobyć sama , skąd wiedziałaś że tu jestem, co tu robisz ?
-Zawsze tu przychodziłaś gdy coś cię gryzło a ja tu chodzę bo wspominam stare czasy.-Sergio zawiózł mnie do jego domu i pokazał pokój od razu do niego poszłam wzięłam prysznic i usiadłam na łóżku rozpłakałam się jak małe dziecko. Po chwili przyszedł mi SMS od Olka
* Madzia przepraszam Cię to tak niechcący ja tak nigdy nie myślałem.
** Ha jasne z nami koniec!!!!
* Bardzo dobrze Julka Jest w tym lepsza i nie muszę na nią czekać -Wtedy nie wytrzymałam rzuciłam komórką , która poleciała prosto w wazon który rozpadł się na milion kawałków. Po chwili do pokoju wleciał Sergio gdy mnie zobaczył podszedł do mnie i przytulił , sięgnął po mój telefon i przeczytał wiadomość czułam jak zaciskają mu się pieści.
-Ja muszę jechać do domu- Powiedziałam przez płacz
-Po co zanocujesz u mnie
- Nie, wracam
-Czekaj odwiozę cię- Wstałam z łóżka i udałam się do holu gdzie ubrałam buty założyłam kurtkę i udałam się do auta usiadłam i czekałam na Sergio.Po chwili przyszedł odpalił. Jechaliśmy w ciszy dojechaliśmy na miejsce. Zapytałam go czy nie wejdzie ze mną zgodził się.
-Magda gdzieś ty się podziewała przecież zaraz wychodzimy.-Naskoczyła na mnie Julka
-Gdzie? i ty...-Przerwała mi ,a już miałam jej wszystko wygarnąć
-No jak to dzisiaj masz 17 lat trzeba świętować już dzwoniłam do Olka ale nie odbierał to po niego podjedziemy- Mówiła mówiła
-Teraz ty mnie posłuchaj pakuj swoje rzeczy i Spierdalaj z mojego życia nigdy więcej nie chcę cię widzieć ciebie i Olka ty myślałaś że to nie wyjdzie że spaliście razem przyznał mi się nie wiem jak mogłam się z tobą przyjaźnić jesteś totalną idiotka która kolegowała się ze mną tylko dla mojej kasy i temu że znałam piłkarzy a ty z nimi kręciłaś nienawidzę Cię za godzinę ma cię tu nie być i się tłumacz bo ja nie mam zamiaru Cię słuchać-Poszłam do pokoju a za mną wpadł Sergio z miną jak by zobaczył ducha
- No co się tak patrzysz jak byś zobaczył zjawę
-Nie wiem co oni zrobili z tobą przez tyle lat ale wyszłaś z tej sytuacji dobrze myślałam że będziesz ryczeć czy coś w tym stylu a ty go porostu olałaś.
-tak bo nie można patrzeć w tył tylko iść do przodu dziękuje-Przytuliłam się do niego a on odwzajemnił uścisk
-Ej mała to ty masz urodziny
-Tak a co ?
-Nic nic...
*-*
W ostatnie dni w Hiszpanii nic nie stało oprócz tego że dostałam prześliczną bransoletkę od Sergia z Apartu wiedziałam że on coś wymyśli. Kontaktu z Julką i Olkiem nie utrzymuje właśnie kierowałam się na odprawę usiadłam w samolocie założyłam słuchawki gdy ktoś się do mnie dosiadł zobaczyłam Tomka , ściągnęłam słuchawki.
-Czego dusza pragnie ??-Zapytałam
-A niczego tak przyszyłem pogadać-Odpowiedzia
-Nie umiesz kłamać
- Odpowiesz szczerze
-Jasne
- Ok. Czemu zerwałaś z Olkiem
-Chcesz prawdy ok twój kochany przyjaciel pieprzył się z moją najlepszą przyjaciółką Julką wybaczył być mu bo ja nie olewam go jak tylko mogę
-Madzia przepraszam ja nie wiedziałem co za skończony....Sukinsyn z niego...ja mu jeszcze dam
-Ej Tomek nic mu nie rób mi to zwisa.- Zaraz po tym zasnęłam obudziłam się około 30 minut przed wylądowaniem w samolocie. napisałam SMS do taty
Tato możesz po mnie wyjechać już za 30 minut będę w Warszawie !:***
*-*
Kierowałam się do wyjścia z lotniska gdy ujrzałam mojego ojca z ....
___________________________________________________________________________________
Przepraszam i jeszcze raz przepraszam ale nauka mam propozycje może ktoś chciałby ze mną pisać te opowiadanie taka małą propozycja. A ten rozdział pisałam ponad 2 tygodnie nie wiem czemu ale nie mogłam go napisać tak jakby wena odeszła spokojnie główna bohaterka jeszcze wróci do Barcelony :******
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)